ciachoo

Temat: DOBRA RADA JEDNEJ MAŁOLATY
maly dodatek....

dzis wyszla w niemczech ksiazka Olivera Kahna (niemiecki bramkarz) wlasnie ja obalam :-)wiem,wiem ja go tez nie lubilem i zawsze uwazalem za chama i prostaka...(blad!) kapelusz z glowy przed gosciem w jaki sposob majstrowal emocjonalnie i wewnetrznie swoj sukces jak radzil sobie emocjonalnie z porazkami i podnosil sie w najtrudniejszych chwilach....jak wlasny sukces doprowadzil go do totalnego Burn Out! kazdy odnajdzie w tej ksiazce cos dla siebie a moze nawet wiecej szczerze polecam!

,,Ich Kahn''

Erfolg komtmt von Innen!

Ja Kahn

Sukces przychodzi od wewnatrz nas samych!

Źródło: depresja.ws/index.php?showtopic=502



Temat: Książka: "Krwawa jatka"
Absolutnie doskonała publikacja,
autorzy- klasa sama dla siebie
tłumacz - Waldemar Pajdosz, jest aurorem bardzo dobrych polskich publikacji na temat lotnictwa pacyficznego, wiec nie ma błędów w tłumaczeniu, a jest dodanych parę ciekawych, wiele wnoszących przypisów. Najwięcej miejsca poświęcono użyciu lotnictwu Brytyjskiemu, które było wcale liczne w tym rejonie. Ciekawe są także opisy walk "Latajacych Tygrysów nad Chinami.
Ksaiżka ma 300 stron po brzegi wypełnionych treścią, wspomnieniami pilotów, autorzy starali sie wszystkie zgłoszone zwycięstwa zweryfikowac w dokumentach strony przeciwnej. W dodatku ksiażka jest dosc tania - o ile pamietam dałem za nia 20 kika złotych (kupowałem wysyłkowo w wydawnictwie kilka lat temu.)
Ksiażka ma tylko jedna wadę, w oryginale składa sie z dwóch części, jednak w polsce wyszła tylko pierwsza część "od początku walk do upadku Singapuru", natomiast druga opowiadająca o inwazji na Indie Holenderskie chyba już nie wyjdzie. Może wydawnictwo darowao sobie z powodu małego zainteresowania ?
Podsumowując - śmiało kupuj, jedna z najlepszych ksiażek na temat walk powietrznych jakie wyszły w kraju.
Jeśli zamawiasz wysyłkowo w Lamparcie to możesz dołożyc "Amerykańskie Lotnictwo Pokładowe 41-42" W PAjdosza i K Zalewskiego, z bardzo szczegółowym omówieniem walk powietrznych z udziałem lotnictwa pokładowego w 1942 roku. Ksiażka jest po prostu świetna i równiez "napakowana" treścią, ma chyba 300 stron a kosztuje tylko 18 zł, ponieważ została wydana kilka lat temu. Tak BTW była to jedna z pierwszych ksiażek o lotnictwie jakie kupiłem i do tej pory uważam ją za jedną z najlepszych.
Źródło: dws.org.pl/viewtopic.php?t=3345


Temat: Książki
" />Polecam
"My dzieci z Dworca Zoo"
"Pamiętnik narkomanki"
"Zapałka na zakręcie"
"Poczwarka"
"Mały Książę"
"Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną" (czy jakos tak nie pamiętam dokładnie tytułu)
Na razie apmietam tylko tyle
Ogólnie to lubvię czytać książki, no chyba, że są to lektury. Lektur nie czytam. Wyjątkiem był "Mały Książę", którego przeczytałam chyba z 10 razy
Źródło: alk1b40.nastolatek.pl/forum/viewtopic.php?t=3160


Temat: [ Z ] Nie każ mi wracać do domu na Gwiazdkę [ Zakończone] Cz. I

Tak, mają problemy wyłącznie z Voldemortem, rozróżnianiem dobra i zła, rasizmem, uczuciami względem drugiej osoby, nauczycielami (w przypadku Harry`ego Pottera ze Snape`m* ) i innymi tego typu sprawami. I właściwie w książce tylko z tym. A gdzie problemy rodzinne (nie wilczam tu sydromu "biedaka", na który choruje Ron)? Dalczego wszystko musi być takie sielkankowe?

Mało tych zmartwień? Miej litość, daruj chociaż Hermionie dodatkowe kłopoty, zwłaszcza, że, jeśli chodzi o "problemy rodzinne", inni bohaterowie mają ich aż nadto. Może zapomniałaś, że główny Harry książki jest sierotą. Mało tego, był wychowywany przez wyjątkowo negatywnie, łagodnie mówiąc, nastawionych do niego krewnych- przesiedział wszak z 8 lat swojego życia w komórce pod schodami. Sielanka, prawda? A Ron? Też bezproblemowe dorastanie? Pomijając ubóstwo, które nie jest wcale takim małym problemem, żeby je zbywać pogardliwym "kompleksem biedaka", jest jeszcze taki problem, jak zdrada własnego brata- bo jak inaczej nazwać postępowanie Percy'ego? Nadal uważasz, że trzeba na siłę wciskać pałkę i butelkę wódy w ręce pana Grangera, żeby dopełnić kielicha* goryczy i dodać realizmu powieści?

* kielichu?
Źródło: forum.mirriel.net/viewtopic.php?t=453


Temat: "Chłopiec w pasiastej piżamie" Johna Boyne'a
O treści książki na okładce nie przeczytamy nic. Wydawca napisał ‟najlepiej będzie, jeśli zaczniecie czytać, nie znając nawet fabuły”. Ja jednak uchylę rąbka tajemnicy.

Bohater to dziewięcioletni Bruno. Pewnego dnia dowiaduje się, że tata dostał lepsza pracę i w związku z tym rodzina przeprowadza się z Berlina do jakiejś odległej wsi. Chłopiec nie jest zadowolony, że musi porzucić to wszystko co znał i kochał, tym bardziej, że warunki życia zmieniają się na gorsze. A z okna pokoju widać tylko niekończące się ogrodzenie i dziwnych ludzi w piżamach. Pewnego dnia, może w poszukiwaniu towarzystwa, a może z nudów, bohater wyrusza w podróż wzdłuż płotu i widzi chłopca, który jest po drugiej stronie. Od tego czasu spotykają się prawie codziennie. Więcej Wam nie zdradzę. Doczytajcie sami!

Czytałam książkę z zapartym tchem. Od samego początku, aż do nieprawdopodobnego zakończenia porywa swoją prostotą, ale pomimo tego jednak siłą przekazu. Wywołuje smutek ale i uśmiech. Zmusza do refleksji, że nie zawsze wszystko jest takim, na jakie wygląda. Szczególnie w oczach małego chłopca. A świat pełen jest historii, które nigdy nie powinny były mieć miejsca. Ale zdarzyły się. I ta książka jest też po to, żeby o nich nie zapomnieć.


Źródło: sbpk.internetdsl.pl/viewtopic.php?t=55


Temat: Co czytacie?
" />
czarna_pantera:U mnie tak samo, niewiele jest lektur które mi sie spodobały.

chyba kazdy tak ma...
mi zdecydowanie najbardziej podobala sie ksiazka "Inny swiat"... byla masakryczna! w zyciu tak szybko lektury nie przeczytalem...


Aga01:Bardzo lubię czytać książki Stephen'a King'a. Jego książką, którą właśnie czytam jest "Szkieletowa załoga".

ogolnie to ja nie za wiele czytam, ale Kinga zawsze lubilem... w sumie wiele jego ksiazek przeczytalem, wiekszosc takich, ktore nie zostaly pozniej przeniesione na ekran, przez co nie musialem sie zastanawiac czy ksiazka byla lepsza od filmu...

ostatnio przeczytalem "Kod Leonarda Da Vinci" - huh... wgniata w ziemie ta ksiazka, naprawde... oby film byl rownie dobry...

no i oczywiscie "Wladce pierscieni" przeczytalem zanim obejrzalem filmy... ale to byla koniecznosc... zbyt przelomowe bylo to dzielo, zeby podejsc do filmu nie znajac ksiazki... o wiele lepiej sie to wtedy oglada... i na koniec taki maly off topic, ktory powinien w sumie byc w temacie o LOTR:
pierwszy raz w zyciu mialem tak, ze ogladajac film szczeka mi po prostu opadla, bo dokladnie tak samo wszystko sobie wyobrazalem, czytajac ksiazke... ale slyszalem ze Peter Jackson zebral sobie przed nakreceniem filmu grupe ludzi na spotkanie i kazdy po kolei opowiadal, jak sobie co wyobraza... pozniej zebrali to do kupy i stworzyli wspolny obraz. pewnie dlatego tak im to dobrze wyszlo...
Źródło: movieforum.pl/viewtopic.php?t=1674


Temat: Skonfederowane Stany Ameryki, Wojna Secesyjna
" />wlasnie poczytalem historie CSS "Alabama" okretu ktory poddal sie dopiero w pazdzierniku 1865 roku wplywajac do Liverpoolu po 8 miesiecznym rejsie i polowaniu na jankeskie statki wielorybnicze zawinal on do tego angielskiego portu po zaopatrzenie jak gdyby nigdy nic....mozecie sobie wyobrazic jak szczeki opadly kontrolerom ruchu w porcie na widok okretu z dumnie lopoczaca bander Poludnia w pol roku po zakonczeniu wojny....kapitan Alabamy nie mial po prostu zadnego kontaktu z dowodztwem od mometu wyplyniecia z portu w lutym 1865 roku. :P wracajac do literatury powiem szczerze ze szczeka mi opadla w UK jak zorientowalem sie ile publikacji na ten temat jest dostepnych.....dziesiatki tysiecy ksiazek, w Polsce poza wspomniana "Wojna Secesyjna" Korusewicza wyszla jeszcze malym nakladem ksiazka "Dzialania flot w wojnie secesyjnej 1861-1865" i w serii Bellony historyczne bitwy wyszly "Gettysburg 1863" i "Chancellorsville 1863". to by bylo na tyle.pzdr
Źródło: kibice.net.pl/forum/viewtopic.php?t=11192


Temat: Wypożyczalnia książek
Witam

Nie zniechęcaj się - wydaje mi sie, że pomysł ma sens, z tym że musiałbyś precyzyjnie dopracować kilka kwestii:
1. Lokalizacja - Twój target to w 80 % studenci - jesli nie będą mieli innej opcji zrzucą się w 5 osób na 11 zl na wypożyczenie, po to aby książkę na zajęcia radośnie skserować - a tym, że musisz się z tym liczyc- głównie będziesz służył jako możliwość wprowadzenia na "czarny rynek" nowości akademickich. a wracając do lokalizacji - blisko głównego kollegium lub blisko biblioteki z której korzystają - studenci to leniwe żuczki - za piwem będą leźli i godzinę, za książką..hehe (no offence)
2. Odzyskiwanie - nowość wypożyczona nawet za 25 % wartości jest kuszącą opcją do sprzedaży jej na allegro za 50% wartości. Nie ma systemu, którego nie można obejść - można tylko zminimalizować ryzyko. Zważ że studenci będa głównie przyjezdni, więc bez meldunku w Twoim mieście.
3. Twój target jest bardzo , bardzo mały - jakieś 1-2 % społeczeństwa., reszta nie czytam albo czyta hobbystycznie i nie zapłaci za nowość, ale ten 1 % w dużym mieście to naprawdę sporo ludzi. Jeśli otworzysz w KRK swój biznes - będe Twoją pierwszą klientką :-)

Pozdrawiam i trzymam kciuki

P.S. A myślałeś o stowarzyszeniu? Łatwiej naciągnąć wydawnictwo na "darmowe egzemplarze promocyjne :-)
Źródło: biznesforum.pl/viewtopic.php?t=7797


Temat: książka adresowa - wyszukiwanie
nie wiem, czy dobra grupa, ale wale:

czy bedzie mozliwe wyszukiwanie w adresach (ksiazce adresowej) adresów, ale dane zeby byly pobierane z pola notatki? nie wiem, czy dobrze napisalem, posluze sie malym przykladem. dla adresu x@xx.pl w notatkach wpisuje np kumpel, zapisuje, w polu wyszukaj wpisuje kumpel i pokazuje mi sie wynik.
ufff... mam nadzieje, ze ktos mnie zrozumial...
Źródło: mozillapl.org/forum/viewtopic.php?t=5678


Temat: KSIEGARNIA WYSYLKOWA TYPU MERLIN.PL

Jeśli mieszkasz w Anglii i chcesz zamówić jakąkolwiek książkę w języku polskim to nie kłopocz się polskimi księgarniami i ich kosztem wysyłki tylko wejdź na[size=200]www.ksiazka.co.uk- to polska księgarnia chyba w Londynie a koszt wysyłki to tylko 3funty[/size]

Tylko ze ksiazka niejednokrotnie raz drozsza, a co do samych oplat za wysylke to nie do konca jest taniej w UK. Suma sumarum ja zamawiam przewaznie miedzy 5-10 ksiazek i wychodzi mi duzo taniej niz z polskich ksiegarni w UK. UPS jako dostawca spisuje sie w 3-4 dni znakomicie...

No i ksiegarnie w UK maja bardzo maly katalog niestety...

Wole merlina
Źródło: leeds-pl.com/forum/viewtopic.php?t=323


© 2009 ciachoo - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates