ciachoo

Temat: I jak tutaj wierzyć w Boga ?
I jak tutaj wierzyć w Boga ?
Pięcioro dzieci naraz zginęło w północno-wschodnim Kamerunie od uderzenia pioruna - podało kameruńskie radio.

Dzieci w wieku od 10 do 12 lat poszły w niedzielę do lasu po drewno na opał. Tam zaskoczyła je gwałtowna burza. Ciała dzieci znalazł nazajutrz pasterz pod drzewem mangowym.

Lekarze, którzy towarzyszyli policji na miejscu wypadku, potwierdzili, że cała piątka zginęła na miejscu od uderzenia pioruna. (bart)

Źródło
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8876097&rfbawp=1179945616.159&ticaid=13cbc
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,62958791,62958791,I_jak_tutaj_wierzyc_w_Boga_.html



Temat: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA
Kamerun: Piorun zabił pięcioro dzieci
wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=365528
Pięcioro dzieci naraz zginęło w północno-wschodnim Kamerunie od uderzenia pioruna - podało w środę kameruńskie radio.

Dzieci w wieku od 10 do 12 lat poszły w niedzielę do lasu po drewno na opał. Tam zaskoczyła je gwałtowna burza. Ciała dzieci znalazł nazajutrz pasterz pod drzewem mangowym.

Lekarze, którzy towarzyszyli policji na miejscu wypadku, potwierdzili, że cała piątka zginęła na miejscu od uderzenia pioruna.

(PAP)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,739729,739729,DOWOD_LOGICZNY_NA_NIEISTNIENIE_TZW_BOGA.html


Temat: jak wygląda mango
Witam na forum Gazety!
Mango to wielkie drzewo (jak znajdę zdjęcie to wstawię na foto-forum) do nawet
30m wysokości. Tak naprawdę polska nazwa brzmi posmacz indyjski. W uprawie
jest jeszcze kilka innych gatunków drzew mangowych. Wszystkie są drzewami
tropikalnymi rosnącymi w wilgotnym i gorącym klimacie. Stąd ich uprawa w domu
napotyka niemałe trudności i tak jak z innymi roślinami tropikalnymi im są
starsze tym gorzej. W uprawach owocowych rośliny te są szczepione na
specjalnych podkładkach karłowych. Najlepiej w doniczkach rosną odmiany
uprawne odporne na suchsze warunki, które najlepiej rosną w temperaturze około
22-25C i wymagają wilgotności w granicach 60%. Rośliny te są uprawiane w
rejonach subtropikalnych - czyli kupując mango warto wiedzieć skąd pochodzi.
Młode siewki wymagają ciepła i stale wilgotnego podłoża (uwaga na przelanie).
Owocują (odmiany karłowe) w piątym, a niekiedy nawet w 3 roku życia. Niestety
rośliny te kwitną pod koniec okresu wegetacyjnego, gdy jest chłodno i
wilgotno, a co za tym idzie w naszych warunkach bez szklarni ich owoce nie
dojrzewają.
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,9500703,9500703,jak_wyglada_mango.html


Temat: jeszcze raz Haiti
zastanawiam sie czy gdyby Francuzi nie zostawili tego kraju z
wielkim dlugiem - czy tez by ta wyspa tak zmarniala.


skarpetko,
Francuzi zostawili Haiti w swietym spokoju ponad dwiescie lat temu i
bez dlugow. Za to USA przez dlugi czas odgrywaly na Haiti bardzo
duza role: W ciągu XIX wieku rosły wpływy USA. W latach 1915-
1934 była okupowana przez Stany Zjednoczone.
No a potem byl dlugoletni, wyniszczajacy rezim rodziny Duvalier.

Co do zniszczenia drzewostanu, to jest on wynikiem braku dostepu do
jakiegokolwiek innego paliwa. Nie stac ich na butle z gazem. Na
dodatek nie wszystkie drzewa w tym klimacie nadaja sie na opal.
Dlatego pod noz poszly te, ktore zawieraja najmiej wilgoci.
Nie ugotujesz niczego na bananowcu, bo to zwykla trawa skladajaca
sie w 80% z wody. Wycinano drzewa o dlugich korzeniach, takie jak
mangowce, drzewa chlebowe uru, avokado i inne czyli te, ktore
utrzymywaly stabilnosc cienkiej warstwy gleby na wulkanicznym
skalnym podlozu.

Zjawisko osuwajacego sie gruntu znam z Tahiti. Tam problemem nie
jest wycinka, bo maja wystarczajace srodki na to zeby kupic gaz w
butlach, ale mykonia: paskudna roslina ozdobna sprowadzona przez
jakiegos osla, a ktora przeniknela do lasow i rozprzestrzenia sie
zaduszajac wszelkie inne rosliny. Jej korzenie powoduja erozje gleby
i blotne lawiny. Na Hawajach i Polinezji Francuskiej walcza z nia za
pomoca wojska i roznych akcji spolecznych. Sama poszlam w ramach
takiej akcji z maczeta w gory wygrzebywac to gowno z ziemi.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16,105872009,105872009,jeszcze_raz_Haiti.html


Temat: Hej Magda, Kosda! - wrocilam z Indii - a jak
Łomatko! Kosda

Ty koniecznie na wakacje musisz jechać, bo widze, że już za dużo myślisz..
albo to niecny podstęp z Twojej strony żeby mię do dyskusji wciągnąc na mój
ulubiony temat kiczu :) Nic sie nie martw kochana, właśnie zaczęłam studiować
historię sztuki i za 5 lat napiszę pracę magisterską rozstrzygającą na zawsze
te kwestie ;)

W Indiach a i owszem, kilka inspiracji na blizszą i dalszą przyszłość łyknęłam,
ale jeszcze muszę to posortować. Generalnie chyba pałace maharadżów są
najbliższe mojemu sercu ;) Ale powiem wam, że z rzeczy do wnętrza kupiłam sobie
kompletnie odjechaną kapę na łóżko i poduszki :)))))) I kupiłam stare stemple z
drzewa mangowego do tkanin, tylko ja chyba będę stemplować obrazy, meble i
sciany :) Acha no i teraz to już NAPRAWDĘ mam odlot na cekiny :)))))))))))

Decoupage nie jest kiczem, no coś Ty! :) Ps A jak Ci to idzie?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15858,16355452,16355452,Hej_Magda_Kosda_wrocilam_z_Indii_a_jak.html


Temat: Strona na hasło
Sluchaj, to co ci wyslalem jest bardzo proste. Chodzi o to ze jak masz tajny
dokument "tajniak.htm" to wystarczy ze haslo jest tajniak, jak naciszniesz
<okskrypt dodaje do tego htm [czyli to_co_pisales+.htm] i proboje otworzyc
plik tajniak.htm w katalogu w ktorym sie znajduje. Jest to skrypt w miare
bezpieczny

Oto przyklad, gdzie tajny dokument ma nazwe "tajne-tajne.htm", a html z
miejscem na wpisanie hasła jest "logowanie.htm"
_______________________________
          DRZEWO KATALOGOW
*******************************
|___     [...]            <DIR
            logowanie    htm
            tajne-tajne   htm
            page_1        htm
            page_2        htm
*******************************
I tera tak, wchodzisz na strone logowanie.htm gdzie uprzednio wstawiles [np.
notatnikiem] skrypt ktory ci dalem. Tam bedzie miejsce na wpisanie kodu
[takie jak z formularza] no kod brzmi tak jak nazwa tejnej strony bez
rozszerzenie, w naszym przypadku "tajne-tajne" ktory wpisujemy i naciskamy
enter. Tera skrypt dodaje do hasla koncowke ".htm" i wywoluje strone
"tajne-tajne.htm", z ktorej mozna dalej normalnie odsylacze i wszystko
robic. Abys to lepiej zrozumial daje ci link do strony z dokladnyym opisem
tego skryptu:


| Moze coś ci sie z tego przyda :)

| --
| **********************************
| Nicolass
| nicol@poczta.fm
| www.manga.margaret.prv.pl
| Mangowy Punkt Widzenia

wielkie dzieki ale z tego co widzę to już jest wyższa szkoła jazdy, dla
znawców html'u, zanim dojdę jak zabezpieczyć stronę na podstawie Twoich
podpowiedzi to jakiś miesiąc minie :)
słyszałem że w stanach są specjalne portale rodzinne na których strony są
zabezpieczane hasłem dla osób postronnych, sądziłem że istnieje odpowiedni
program który po stworzeniu strony pozwoli mi zabezpieczyć dostęp pomomo
korzystania z portalu na którym strony są za free.
spróbuję przeżuć to jak się zabawiać w skrypty i może dojdę do jakiś
konkretnych rozwiązań choć włos mi się jeży na samą myśl o czekających
problemach....
anyway wielkie dzięki
pozdr. Syd



Źródło: topranking.pl/1462/strona,na,haslo.php


Temat: @Spotkanie z diabłem (tym razem proza)


Spotkanie z diabłem
[...]
Jego nie było.
Wszechświat był.
Byłem JA.

PS. Nigdy jeszcze na forum php nie wysyłałem utworu prozą.
Pomyślałem, że warto spróbować (po tych 160 - i coś tam
wierszach).
A ten "kawałek" był kiedyś na psd.


I dobrze, że to zrobiłeś... może ja też jeszcze raz tak zrobię.
ok, ok, do tekstu.
Przeczytałam, a tu już uwierz wiele. Wydaje mi się, że jeśli
czytelnik dotrwa do końca to znaczy, że tekst jest czegoś
wart. Ten chyba jest. Chyba, bo ja nie potrafię oceniać
tekstów jakichkolwiek. A prozy tym bardziej. Jednak jeżeli
chodzi o wrażenia to nie mogę się pozbyć myśli, że to jednak
nie tak miało być napisane. Nie tak powinno być napisane.

Na przykład, zgrzyta mi słowo "natykam się" - ten zwrot jest chyba
raczej używany w potocznym języku i tutaj mnie osobiście nie pasuje.
Proza powinna być konkretna, trudno mi to wyjaśnić, ale bez
żadnych nimf, tchórzofretek. Oczywiście autor ma prawo do tego i
tamtego, tylko że to nie pasuje w tym wypadku, jest diabeł
i chyba więcej abstrakcyjnych postaci nie potrzeba.

podam przykład z Kapuścińskiego :
"Być może rosło tu dawniej wiele drzew, las cały, ale został on wycięty
i spalony, a zachował się tylko ten jeden mangowiec. Wszyscy w okolicy
dbali
o jego ocalenie, wiedząc, jak ważne jest żeby żył. Bo wokół każdego z tych
samotnych drzew leży wioska.(...)"
z jednego wynika drugie. I chyba generalnie o to w tym chodzi.

Jeżeli chodzi o samą historię, to zbyt "prosto" się skończyła. Takie jest
moje odczucie. Tekst zaciekawił, owszem, ale chciałam wiedzieć gdzie
ten diabeł się podział w połowie tekstu, jak to się skończy...
mój poziom zaciekawienia osłabł. Jeszcze inaczej, był
diabeł, był jego opis i inne dygresje, nie było natomiast
skutku jego pojawienia się. Dopiero na końcu, więc środek w tym
wypadku za długi. Mógł być wypełniony czymś innym. No nie wiem.
Ja tylko piszę co myślę w tej chwili. Ja się nie znam i już. Chyba
najlepiej
tak napisać, jestem genialna ;-)

dobra, to tyle
pozdrawiam jak zwykle słonecznie
H.


Źródło: topranking.pl/1513/spotkanie,z,diablem,tym,razem,proza.php


Temat: @Spotkanie z diabłem (tym razem proza)


| Spotkanie z diabłem
[...]
| Jego nie było.
| Wszechświat był.
| Byłem JA.

| PS. Nigdy jeszcze na forum php nie wysyłałem utworu prozą.
| Pomyślałem, że warto spróbować (po tych 160 - i coś tam
| wierszach).
| A ten "kawałek" był kiedyś na psd.

I dobrze, że to zrobiłeś... może ja też jeszcze raz tak zrobię.
ok, ok, do tekstu.


Sam nie wiem czy dobrze zrobiłem.
Tym bardziej, że tekst napisany szybciutko "od ręki".
A raczej spisany - może nieco nieporadnie.
Ale przy pisaniu prozą (najczęściej są to
dłuuuugie listy do różnych osób) niezbyt pracuję nad
formą (co innego w poezji).


Przeczytałam, a tu już uwierz wiele. Wydaje mi się, że jeśli
czytelnik dotrwa do końca to znaczy, że tekst jest czegoś
wart. Ten chyba jest. Chyba, bo ja nie potrafię oceniać
tekstów jakichkolwiek. A prozy tym bardziej. Jednak jeżeli
chodzi o wrażenia to nie mogę się pozbyć myśli, że to jednak
nie tak miało być napisane. Nie tak powinno być napisane.


Być może masz rację. Przynajmniej częściowo.
Chciałem by było prosto, może nawet czasami dziecinnie,
czasami surrealistycznie.


Na przykład, zgrzyta mi słowo "natykam się" - ten zwrot jest chyba
raczej używany w potocznym języku i tutaj mnie osobiście nie pasuje.


Co do słów potocznych i tzw. literackich - to bym
polemizował. Dzisiaj wszystkie słowa mogą
być używane zarówno w poezji jak i prozie.


Proza powinna być konkretna, trudno mi to wyjaśnić, ale bez
żadnych nimf, tchórzofretek. Oczywiście autor ma prawo do tego i
tamtego, tylko że to nie pasuje w tym wypadku, jest diabeł
i chyba więcej abstrakcyjnych postaci nie potrzeba.


Proza może mieć różną formę - od "czystego realizmu",
poprzez elementy pewnej deformacji rzeczywistośći,
aż po "czysty surrealizm", czy też pełną bajkowość
motywów. W tym przypadku proza niewiele różni
się od poezji. Głowna różnica to stopień kondensacji...


podam przykład z Kapuścińskiego :
"Być może rosło tu dawniej wiele drzew, las cały, ale został on wycięty
i spalony, a zachował się tylko ten jeden mangowiec. Wszyscy w okolicy
dbali
o jego ocalenie, wiedząc, jak ważne jest żeby żył. Bo wokół każdego z tych
samotnych drzew leży wioska.(...)"
z jednego wynika drugie. I chyba generalnie o to w tym chodzi.


Czyżbyś była zwolenniczką "uproszczonej logiki"
opartej na zero-jedynkowej algebrze Boole'a???
Życie, nawet to wirtualne, jest bardziej złożone
- to rzeczywiste też.
(W końcu to opowiadanko które napisałem -
to relacja z pewnego zdarzenia - które sam
przeżyłem - czyli raczej pamiętnikarski opis -
niż jakieś kreowanie rzeczywistości)


Jeżeli chodzi o samą historię, to zbyt "prosto" się skończyła. Takie jest
moje odczucie. Tekst zaciekawił, owszem, ale chciałam wiedzieć gdzie
ten diabeł się podział w połowie tekstu, jak to się skończy...
mój poziom zaciekawienia osłabł. Jeszcze inaczej, był
diabeł, był jego opis i inne dygresje, nie było natomiast
skutku jego pojawienia się. Dopiero na końcu, więc środek w tym
wypadku za długi. Mógł być wypełniony czymś innym. No nie wiem.
Ja tylko piszę co myślę w tej chwili. Ja się nie znam i już. Chyba
najlepiej
tak napisać, jestem genialna ;-)


Skutek jest zazwyczaj na końcu.
A diabeł rzeczywiście się gdzieś zapodział.
I to było najgorsze.


dobra, to tyle
pozdrawiam jak zwykle słonecznie
H.


pozdrawiam równie
serdecznie

Darek


Źródło: topranking.pl/1513/spotkanie,z,diablem,tym,razem,proza.php


© 2009 ciachoo - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates